Blink
Żeglarz
Dołączył: 17 Wrz 2007 |
Posty: 119 |
Przeczytał: 0 tematów
|
Ostrzeżeń: 0/10
|
Skąd: Z najciemniejszych zakątków puszczy |
|
 |
Wysłany: Sob 16:19, 02 Lut 2008 |
|
 |
|
 |
 |
Upewniwszy się, że zwierzęta przyjęły leki i wkrótce wrócą do zdrowia, Blink schwycił mocno swój kostur w rękę spokojnie wstał i pewnym krokiem ruszył w stronę domku Alberta. Po drodze, zagwizdał głośno przywołując swego czarnego wilka, jednak nie czekając jego przyjścia zapukał do domu leśnika. Podziękował mu za gościnę i przeprosił za swoje oschłe zachowanie, tłumacząc je zdenerwowaniem, na widok chorujących zwierząt. Odchodząc powiedział, że zajmie się sprawą umierających drzew, a potem zniknie wzywany kolejnym „zewem natury”. Na koniec uśmiechną się życzliwe (co zdarzało mu się bardzo rzadko) I wraz z Noxem u boku zniknął w mrokach leśnego gąszczu. Więcej nie widziano tego druida i jego wilka w okolicy... Choć chłopi mówili, że czasem w nocy z lasu, z okolicy, w której rosły martwe drzewa słychać było donośne i przeraźliwe wilcze wycie...
|